Contato    Equipe    O site   

Percival Schuttenbach (Polônia) - Letras

Pani Pana
Przyszła z Polski nowina
Pani pana zabila
W ogrodzie go zlozyla
Rutki tam posadzila
Rosnij rutko wysoko, wysoko, wysoko
Pod okienkiem hej, pod okienkiem gleboko

Rutka okna siegala
Pani pana plakala
Wyjrzyj dziewko w czarny las
czy nie jedzie kto do nas
Jada tutaj panowie, panowie, panowie
Nieboszczyka hej, nieboszczyka bratowie

Przyjechali pod wrota
Pytali sie o brata
My z wojenki jedziemy
O bracie nic nie wiemy
Sama nie wiem, gdzie sie dzial, gdzie sie dzial, gdzie sie dzial
Na wojenke hej, na wojenke jechac mial

A coz tutaj tyle krwie
Na skrzewiczku na nozie
Coz to za krew na sieni
Na chusteczce w kieszeni
Dziewka kury rzezala, rzezala, rzezala
Krewka ja hej, krewka ja popraskala

Siadaj z nami na bryke
Jedzmy w strony dalekie
Pojechali za lasy
I tam darli z niej pasy



Pocałunek
Gdzieżeś to była, moja córko
Gdzieżeś to była - mów, córeczko
Byłam, matusiu, tam na rzeką,
Gdzie szarą strugą wody cieką
Pod ołowianą nieb powieką
I ostry świszcze wiatr

Cożeś widziała, moja córko
Cożeś widziała - mów, córeczko
Łódkę widziałam - to ci powiem -
Gdzie szeleszczące drży sitowie,
Gdzie wody plusk jak przy połowie
I ostry świszcze wiatr.

Cóż ci powiedział, moja córko
Cóż ci powiedział - mów córeczko
Nic nie powiedział, lecz bez słowa
Trzykroć mnie w usta ucałował
O, cóż za rozkosz niewymowna!
A wkoło świszcze wiatr.

Kto płynął łodzią, moja córko
Któż to nią płynął - mów, córeczko
Był w niej ktoś ubrany na biało
W źrenicach światło mu jaśniało
Jak ogień gwiazd pod nieb powałą
I ostry świszcze wiatr.

Cóż ci powiedział - mów córeczko
Nic nie powiedział, lecz bez słowa
Trzykroć mnie w usta ucałował
O, cóż za rozkosz niewymowna!
A wkoło świszcze wiatr.

Czemuś tak zziębła, moja córko
Czemuś zbielała - mów, córeczko
Nie rzekła słowa ani ćwierć
Głowa opadła jej na piersi
Z oczu wyjrzało widmo śmierci
A wkoło świszczał wiatr.





Reakcja Pogańska
Poganie! poganie! uciekajcie!
Ratunku poganie!
Jezu!
Klasztor się pali!

Ciągle po boru, po puszczy
Coś szeleści, szura, szuszczy
Szepce liść, szamoce się zwierz
Siecze grad, huczy grzmot pada deszcz.

Zwyciężyliśmy dzięki perunowi!
Sława pradawnym bogom!
Sława!



Jada Konie
Tam pod borem konie
Siwe, siwe konie
Tam pod borem konie
Chodzwa, chodzwa po nie

Ja nie pojde po nie
Idz ty sobie sama
Ja nie pojde po nie
Ja naloze siana

Koniom, koniom siana
Koniom, koniom sieczki
A sam pojde sobie
Pojde po dzieweczki


Pasla
Pasla dievka lebedi
Po zieleni levadi

Oy dolesh moja
Desh ty z vodoyu da poplyvla

Oy ty dole vsim ne myla
Chom ty mene ne vtopyla

Oy dolesh...

Yak ne bachu girko plachu
Lita svoyi marnotrachu

Oy dolesh...

Lutshe bulo utopytys
Chem z mylenkym rozluchytis

Oy dolesh...


Oj Dido
Hej! poszli raz sławiany
Na pola, za kurhany,
Mgły się po łąkach kładą
Oj - dido, oj - łado!

Ogniami pole błyska,
Skakali przez ogniska,
Aż świt zapłonął blado
Oj - dido, oj - łado!

Skakali i śpiewali,
Aż przyszli starce biali,
Aż przyszli starce z radą
Oj - dido, oj - łado!

"wróg zbrojne woje wiezie,
W bój mus wam iść, witezie!"
Już na konikach jadą
Oj - dido, oj - łado!

A rankiem w zagród progi
Sławiańskie przyszły bogi
Zebrali się gromadą
Oj - dido, oj - łado!

I święty znicz zgasili,
I miecz nań położyli
Oj! mieczu cudna włado!
Oj - dido, oj - łado!


Lazare
Oy lazare, lazare
Tuka ni sa kazali

Tervo tuka doydome
Moma momche naydome

Raduvay se, raduvay
Raduvay se domaki ne

Kolko liste po gorach
Tolko zdrave na taz kyshcha


Rosa
Tam po mayovoy rosi
Pase yasenko kony

Pase yasenko kony
Pasuchy wyspievuye

Yishte koniki trauku
Zelonuyu murauku

Z yavora vodu piyte
I v dorozhenku ydite

Poyedemy do boru
Narubayem topolu

Zbuduyemy svietlicu
Dla yasenka temnicu

Tam kasenka hodila
Yemu yesti nosila

Kasenka moya mila
Podayzhe mne topora

Vyrubayu okince
Podyvliusa na sonce


Satanismus
Der Satan,
Mit der teufel
Mechanismus
Satanismus

Der satan,
Mit der teufel
Percivalus
Perversalus

A, kiedy przyjdzie jezus
Pokazemy mu tabliczke
Z kierumkiem na wieliczke

Der satan,
Mit der teufel
Mechanismus
Satanismus

Der satan,
Mit der teufel
Mechanismus
Nordelagus

A, kiedy przyjdzie jezus
Pokazemy mu tabliczke
Z kierumkiem na wieliczke


Svantevit
W brudzie I pyle go wlekli
Prastarych traktów mrokiem
By wojny I chwały powodem
Kłamcy uczynić go mogli

Klątwa została rzucona
Bogów was kara dosięgnie
śMierć jest już na was gotowa
Przed zgubą więc żaden nie zbiegnie

Zazdrość, tchórzostwo I słabość!
Boicie się spojrzeć nam w oczy
Słowian bogowie - kto z nimi kroczy
Ten siłę ma oraz chrobrość
Klątwa...
Ref. Będziemy wolni - na zawsze będziemy walczyć o honor słowiańskie bogi będą trwać wiecznie rodzimej wiary nie wyrwiecie z naszych serc

Nasz ród, nasza wiara I duma
Opluwane, przezywane: „zabobon!"
Własnego piekła chłostani pożogą
Wić się będziecie u perunowych stóp
Klątwa
Ref Będziemy wolni

Lza idole naszych bogów kraść
Lza żertwienniki kalać
Kąciny nasze mogą spłonąć
Wżdy przed perunem nie uda wam się schować

Depczą nas kopyta wrogów
Gniotą wciąż zdradliwi germanie
Lecz w naszych żyłach nieprzerwanie wre
Duch potężny wojów
Klątwa...
Ref. Będziemy wolni...

I za tysiące lat
Przetrwa słowiański ród
Pamiętać będzie wciąż
I dawnych bogów czcić



Gdy Rozum Spi
Gdy nocka ciemna las zakryje
Na śpiącku wąpierz cię znajdzie straszliwy
Którem zębiska wrazi ci w szyję
Nie będziesz znał dnia ni godziny

Gdy z dziewką w polu zalegniesz
Wychynie wnet południca
Wrychle ci zmrozi śpik, który masz w kościach
Drychać przestaniesz i tyle

Gdy rozum śpi budzą się upiory
Ssą słodką krew i mózg
Wtłaczają zło do twojej głowy
Zmieniają myśli w stek bzdur

A nie zostawuj gościnca na ławie
Bo diaboł choć żreć ma ile zdzierży
Spod ławy wyskoczy i żarcie ci porwie
Głód ci bebechy zmierzi

Tu wilcy, tam nietopyrze
Diobły, rusałki, utopce
Lesze, wąpierze, padalce, gnilce
Jedno im tylko w głowie



Motorbreath
Living and dying laughing and crying
Once you have seen it you will never be the same
Life in the fast lane is just how it seems
Hard and it is heavy and dirty and mean

Motorbreath
It's how I live my life
I can't take it any other way
Motorbreath
The sign of living fast
It is going to take
Your breath away

Don't stop for nothing it's full speed or nothing
I am taking down you know whatever is in my way
Getting your kicks as you are shooting the line
Sending the shivers up and down my spine

Motorbreath
It's how I live my life
I can't take it any other way
Motorbreath
The sign of living fast
It is going to take
Your breath away

Those people who tell you not to take chances
They are all missing on what life is about
You only live once so take hold of the chance
Don't end up like others the same song and dance

Motorbreath
It's how I live my life
I can't take it any other way
Motorbreath
The sign of living fast
It is going to take
Your breath away

0 Comentario "Percival Schuttenbach (Polônia) - Letras"

Postar um comentário

O texto representa a opinião do autor e não a opinião do elegiaecanto.com ou de seus editores

Postagem mais recente Postagem mais antiga Página inicial

Próximos Eventos

         

Parceiros

              

EC NO FACEBOOK

>> ENVIE SEU MATERIAL

BANDAS
Se você tem uma BANDA e gostaria de divulgar seu trabalho aqui no ELEGIA e CANTO, mande um email com material, músicas, capas, descrição da banda e links oficiais.

FESTIVAIS/SHOWS
Se você organiza EVENTOS e quer divulgá-los aqui entre em contato para saber como

Contato: elegiaecanto@gmail.com

TRANSLATOR

Seguidores